czwartek, 11 lipca 2013

your blue eyes.


wielką przepaść zasypują wspomnienia.
krawędź zanika.
zbliżam się do początku,
a koniec rozmywa się.
życie chwyta mnie za nogi.
lecz ja idę z jego "słodkim" ciężarem.
uśmiecham się do przyszłości.
bo tylko ona została niedotknięta. 
nienaruszona.
czuję jej zapach.
piękny. malinowy.
widzę jej kolor.
piękny. zielony.
-widzę tam ... 
-co takiego?
-miłość. 
jej kwiat dopiero rozkwita. 

chory na przezroczystość, wracam do zdrowia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz