zmiany jedzą mój czas.
nie zachowują przy tym kultury
marnują wiele chwil.
potrzeba oddechu wywołała przeciąg.
cały plan przeziębił się.
trafił wraz ze zużytymi chusteczkami do kosza.
wypisałem wiele tandetnych długopisów
żaden z nich nie był tym najlepszym.
świeża makulatura zapisana rozsypanką brzydkich liter. cudownie.
wartość planów określam miarą niezrealizowanych wspomnień.
brudne jeziora. tani alkohol. okrutny seks. żółta trawa.
teraz tak widzę. widziałem
chmury na tafli wody. czerwone wino. namiętne spojrzenia.
dlatego już
"nigdy"
"na pewno"
"na zawsze"
jestem otwarty na to, co może się zdarzyć.
żaden człowiek nie jest w stanie wyobrazić sobie wszystkich zależności.
pajęczej sieci połączeń pomiędzy
ludzkimi słowami
zachowaniami
wydarzeniami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz