sobota, 28 lutego 2015

narkotyk.


rozmawia z dziećmi w swojej głowie.
cukierkowe dialogi.
roztargane monologi 
o tematyce miodu i mleka zawsze wzbudzały u niego 
gorzkie zły.
karmi się swoimi marzeniami,
czasami z powodu przedawkowania dostaje niestrawności
i zawałów serduszka.
jest przerośniętym dzieckiem
biegnącym za zapachem ciepłej szarlotki 
z kwaśnymi jabłuszkami.
infantylne brązowe oczy 
malują codziennie na szarym niebie
tęczę.
jego myśli codziennie kręcą się wokół jego główki
tworząc loczki.
zawsze szczerzy krzywe ząbki do dorosłych mleczaków.
kocha las, 
drzewa rozumieją go doskonale,
nie przerywają.

to ja.
osiemnastolatek. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz