sny o lawendowych kolorach
pozostawiły po sobie tylko fioletowy zapach.
wyspałem się,
od początku nowego smakuję pyszności.
latam w różowych chmurach.
te niebezpieczne, burzowe
odleciały.
pamiętam. chmury dotykały drzew.
swymi wymalowanymi barwami na korze
pokazywały odpowiednią drogę.
oni robią z nich papier,
poradzę sobię bez obecności drogowskazów.
złapałem dobry wiatr,
łagodną bryzą
obmyję się ze starych myśli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz