czwartek, 23 lutego 2017

ach, to był czas.


czułem potargane włosy
a w nich uwięziony zapach mentoli.
pielęgnowałem cię słodkimi słowami.
kandyzowane owoce jadłem z twoich obojczyków.
delikatnie maskowałem twoje ciało
cicho i puszyście spadałem jak śnieg. 
jak gorąca czekolada, wino czy ananas
byłeś! moją rozkoszą
byłeś! cichą rozkoszą w obłokach pierza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz