czułem potargane włosy
a w nich uwięziony zapach mentoli.
pielęgnowałem cię słodkimi słowami.
kandyzowane owoce jadłem z twoich obojczyków.
delikatnie maskowałem twoje ciało
cicho i puszyście spadałem jak śnieg.
cicho i puszyście spadałem jak śnieg.
jak gorąca czekolada, wino czy ananas
byłeś! moją rozkoszą
byłeś! cichą rozkoszą w obłokach pierza.
byłeś! moją rozkoszą
byłeś! cichą rozkoszą w obłokach pierza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz