Wzgardzony przeszłością
wysysającą jakąkolwiek nadzieję.
Przeszłością okazująca się być
biletem do aksamitnej teraźniejszości.
Bilet kosztujący fortunę
bezgranicznych smutków
bezgranicznych czynów
Wiadomo dziś
bezwzględna potrzeba
konieczność.
Zbudowany na nowo
lepszym życiem.
Staję się inną osobą.
Przeszłowieczna osobowość nie istnieje,
teraźniejszość staje się antonimem przeszłości.
Antonimem, aksamitnego dzieła
teraźniejszości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz