poniedziałek, 25 lutego 2013

osobowość czasu.


Wzgardzony przeszłością
wysysającą jakąkolwiek nadzieję.
Przeszłością okazująca się być
biletem do aksamitnej teraźniejszości.
Bilet kosztujący fortunę   
bezgranicznych smutków
bezgranicznych czynów
Wiadomo dziś
bezwzględna potrzeba
konieczność.
Zbudowany na nowo 
lepszym życiem.
Staję się inną osobą.
Przeszłowieczna osobowość nie istnieje,
teraźniejszość staje się antonimem przeszłości.
Antonimem, aksamitnego dzieła  
teraźniejszości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz