różowe policzki.
mimo że blaknący blask
nie przebije jego kart
sprawiał że się rozpala.
nawet gdy jego
rozświetlający uśmiech
rozpływał się w cieniu
jego głowa była pełna nadziei.
teraz wie
jak dawkować ryzyko.
nadal nie jest zmęczony.
kiedy tabletki
zmieniały go w ducha
zostawał
wciąż najbardziej niezrozumiany.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz